piątek, 3 listopada 2017

Ostatnio jakoś tak wszystko pod górkę :( Ja jestem z tych, co starają się nie narzekać. Ja jestem klient mniej awanturujący się. Ale ja się pytam: ILEŻ MOŻNA?!?!?!?!

No to jak sobie tak zamarudziłam na dzień dobry, to dalej będzie już tylko lepiej ;) Bo znowu będzie o tym, że nie umiem robić zdjęć. Nie wiem, nie znam się, nie mam już siły do moich zdjęć! Robię szpagat z gwiazdą, dwieście trzy ujęcia tego samego i jeszcze dwadzieścia siedem innych - tak na wszelki wypadek. Na podglądzie wygląda super i myślę sobie: 'uffff! tym razem się udało'. A potem wrzucam do kompa i okazuje się, że to co chciałam sfotografować na zdjęciu jest NIEOSTRE! I żeby tylko to! Całe zdjęcie jest po prostu nieostre! Doświetlam pokoje, kręcę ustawieniami, a zdjęcia i tak mi nie wychodzą. Trudno. Staram się - może kiedyś będzie lepiej. Albo i nie... Może to coś z moim wzrokiem? Bo nie będę przecież obwiniać sprzętu... 

I prawie kończąc ten post dodam jeszcze, że znowu nieco się rozczarowałam ostatnio. W kilku miejscach opublikowałam moją propozycję wymianki z fotografem ;) No i niestety nikt się nie odezwał. Postanowiłam wziąć sprawy jeszcze bardziej w swoje ręce i napisałam osobiście wiadomość. Niestety jeden z fotografów nawet się nie pofatygował, żeby mi odmówić. Zniechęciło mnie to, ale twardym trza być i spróbowałam raz jeszcze. Tym razem się udało i Pani Kasia zdecydowała się na wymianę przysług ze mną. Poprosiła o szydełkową girlandę do sesji chłopięcej. 


Oczywiście MOJE zdjęcia nie oddają jej rzeczywistego uroku. Ale mam nadzieję, że Pani Kasi się spodoba i wierzę, że na jej zdjęciach wyjdzie dużo lepiej. Zapewne nie omieszkam powiadomić Was o dalszych wynikach tego eksperymentu ;) Ale na dziś to już koniec. Idę na kolejną batalię z samą sobą i z jesienną szarugą ;)





8 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za piękne zdjęcia z sesji ;)
    U mnie fotki bez światła dziennego zawsze wychodzą źle :(
    ~Weronika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jak tu przy tej szarudze złapać to dzienne światło? Czasem mam wrażenie, że dzień się nie może obudzić ;) dziękuję za pocieszenie :) pozdrawiam

      Usuń
  2. życzę ci powodzenia w tej kooperacji. Ja też się borykam z tym problemem i żadko jestem zadowolona ze zdjęć we wnętrzu robionych jesienią i zimą. A myślałaś o doświetlaniu "planu zdjęciowego" - są żarówki o różnej temperaturze światła, i obróbce zdjęć. Kopalnią wiedzy jest profil na fb Kobieca Szkoła Fotografii. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pocieszające jest to, że nie jestem jedyna z tym problemem ;) próbowałam doświetlać i stawać na głowie ;) ale dziękuję za wszystkie rady: nie poddam się i będę próbować nadal :) pozdrawiam

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. dziękuję. czekam na wieści od Pani Kasi - ciekawe, czy jej też się spodoba :) pozdrawiam

      Usuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane