poniedziałek, 25 września 2017

Po niewątpliwym sukcesie Pani Anioł - z czego jestem niezmiernie dumna postanowiłam pójść za ciosem i poczynić kolejne anielice. Jedną dla mojej ulubionej Uczycielki ;) I jedną dla Agnieszki z Magia Zdobienia, która zachwyciła się Marianem - pierwszym Aniołem :) 

Plan był, ale z wykonaniem poszło gorzej. Gdzieś myśli uciekały, wizje nie chciały się zgrać z rzeczywistością, ale oczywiście efekt końcowy wyszedł super. Najgorzej było chyba z Anielicą dla Uczycielki ;) Kiecka wyszła za długa - choć mierzyłam trzy razy ;), czapka nie chciała się dać przyszyć, a skrzydła przyszyły się nie tak, jak powinny. 'Samo się' ;) Ja nie miałam z tym NIC wspólnego. Złośliwość rzeczy martwych - ot co! ha, ha. A oto i sama anielica:


Z drugą Anielicą poszło już jakoś lepiej. Nawet włosy bez większych problemów ułożyłam ;) 


Obie Anielice już w nowych domach :) Właścicielki uprzejmie twierdzą, że są zadowolone. Wierzę im zatem na słowo ;)  

Na koniec przypominam tylko o mojej jesiennej zabawie TU. Dziekuję Wam za odwiedziny. Pozdrawiam, PA!

2 komentarze:

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane