piątek, 4 sierpnia 2017

dziś będę bardzo skromna i napiszę TO: wydziergałam super ekstra girlandę do pokoju Małego Człowieka! tymi ręcami! ;)

bo oczywiście pewnego dnia Mały Człowiek, jak to on przychodzi do mnie i pyta. pyta o coś, a ja w ogóle nie pojmuję, o co mu chodzi. w końcu załapuję, że on pyta gdzie są jego kury zwane przez mamę pieszczotliwie kurczakowymi ćmami tudzież żałosną wersją kuraków ;) i znów mama musi użyć swojej super mocy, czyli cierpliwości i prostoty języka i wyjaśnić, że kuraki były na okoliczność Wielkanocy, a teraz je schowałam i takie tam. po minie wnioskuję, że Małego Człowieka wcale to nie przekonuje. tak więc klepię najgorsze, co może być: 'zrobię ci jakąś inną, nową'. to zaklęcie działa lepiej niż wykład na temat sezonowości pewnych elementów dekoracyjnych ;)

trochę mi zeszło... w końcu kupiłam włóczkę Jeans YarnArt i wydziergałam trójkąty w trzech kolorach. zamocowałam je na szydełkowym sznurku i wiszą nad łóżkiem. tym razem zachwyt Małego Człowieka jest w pełni uzasadniony ;)


i jeszcze bardziej z profilu ;)


łączę się z Małym Człowiekiem w zachwycie nad dziełem własnych rąk moich ;) a teraz możecie szydzić, że takie nic, że proste, banalne i w ogóle PHI! ;) ale ja jestem dumna i już. głównie dlatego, że w końcu zrealizowałam ten pomysł i zdobyłam nową umiejętność: robienie trójkątów na szydełku :)

a teraz żegnam się czule :) i do zobaczenia już bardzo niedługo :) miłego, PA!



2 komentarze:

  1. Girlanda jest świetna! Ładne kolory wykorzystałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Brałam pod uwagę kilka zestawów, ale ten wydał mi się taki słoneczny i letni mimo szarości :)

      Usuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane