wtorek, 23 maja 2017

pamiętam pierwsze prezenty, które Jej podarowałam... laurki i te drobiazgi, które chciałam, żeby były najlepszymi i najpiękniejszymi prezentami na świecie :)

dziś jest łatwiej, bo teoretycznie mam kasę i mogę kupić coś cudownego. bukiety kwiatów i kilogramy czekoladek.

postanowiłam jednak, że w tym roku dam Jej - jak dawniej - coś poczynionego własnoręcznie :) dziś pokażę tylko opakowanie, bo los bywa przewrotny i jak Mama raczej nie śledzi moich blogowych działań, tak tym razem mogłaby tu zajrzeć ;) 

tak więc nie przedłużając tego krótkiego wpisu pokazuję prezent dla Mamy ;)

a teraz zmykam szykować inne wpisy. mam tego troszkę ;) miłego...! pozdrawiam, PA!

0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane