wtorek, 11 kwietnia 2017

stała się rzecz straszna! sesja domowego gąsiora wyszła totalnie fatalnie! i z tego powodu dzisiejszy wpis będzie odrobinę bardziej rozbudowany i o dwóch drobiazgach, a nie o jednym, jak to ostatnio bywało ;) no życie! jak jestem trąba, a nie fotograf, to tak mam! 

nie przedłużając przedstawiam Gąsiora zwanego Kaczką. Wy zgadnijcie, kto go tak nazywa...? podpowiem tylko, że to nie jest Mały Człowiek! TAK! to zawsze chętny do wygłaszania komentarzy domowy krytyk w osobie Mr. T. ;) trudno: kaczor nie kaczor, gęś czy inna wydra! mieszka sobie na komodzie w cieniu... no i tu musi chyba się wypowiedzieć Krytyk: tulipany to czy zwykłe chwasty? ;)
pomysł znalazłam w Internecie. oczywiście nie liczycie na to, że podam link, wykrój, czy coś, prawda? takie niepotrzebne duperele ;) miało być na leniucha ;) po zeszłorocznym wypychaniu łodyżek tulipanów powiedziałam tej czynności stanowcze NIE! dlatego zaopatrzyłam się w urocze papierowe słomki w zielone wzorki (dostępne w Pepco lub w Biedronce ;)). ha ha! przebiegła ja! potem kupiłam zielony materiał - jedyny, jaki mi się udało upolować w rozsądnej cenie w miasteczku mym. okazało się, że to strasznie sztuczne coś - w sklepie wyglądało lepiej - i po zszyciu nie dało się tego wywlec na prawą stronę. no to opaliłam brzegi i zostawiłam na lewej ;) i tu zauważcie - dodatkowa czynność: opalanie! a miało być tak pięknie ;)

potem płatki. wykroiła, zszyła - nawet próbę zrobiła. oj było przy tym roboty. potem fastryga i z placków powstały kwiatki. a potem to już z górki: kwiatek na słomkę, klej na gorąco, środek z czarnego polaru, listek i kwiatek gotowy.
nie wiem, przy których było więcej roboty? przy zeszłorocznych czy przy tych? ale powiem, że te mi się BARDZO podobają. może przez to, że jest ich więcej, a może przez to, że takie inne są :) 

dzisiaj to już wszystko. Oglądaczy mających oko na żyrafowego bloga pozdrawiam i zapraszam wkrótce ;) PA!

PS: no dobra - znalazłam link do strony, z której zaczerpnęłam inspirację :) ktoś ciekawy? KLIK TU.





4 komentarze:

  1. Tulipany piękne, a gąsior cudny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Powiem Krytykowi, że to on się nic nie zna ;)

      Usuń
  2. Cudowny gąsior <3 Tulipany też bardzo ładne. A co do wypychania łodyżek, to może dobrym sposobem byłoby włożenie wyciora. Łodyżka wypełniona, a w dodatku można wyginać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję w imieniu gąsiora. jestem z niego dumna ;) co do łodyżek, to nie pomyślałam o tym... ale muszę to przeanalizować :) pozdrawiam

      Usuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane