sobota, 29 kwietnia 2017

jak już wiecie z poprzedniej zajawki - wpisem przecież tego nie nazwę - kombinowałam coś ze skrzynką odkrytą pod własnym, pół-prywatnym zlewem ;) jaki to człowiek głupi i nieświadomy sam tego, co skrywają jego szafki, szafeczki i półki w piwnicy ;)

ze zdjęciami czekałam na 'pięć minut ze słońcem' ;) oraz na nowe nabytki, które sobie umyśliłam na komodę.  niestety w moim miasteczku 'umyślonych nabytków' jak na lekarstwo, ale pracuję nad tym ;) drugie niestety, że pogoda ostatnio nie sprzyja nikomu i niczemu ;) ale dziś go trochę było, więc jako fotograf trochę beznadziejny - bo w końcu dla każdego jest JAKAŚ nadzieja ;) - strzeliłam kilka fotek z myślą: 'coś się wybierze'. a że to przecież tylko skrzynka to ujęć nie musi być sto tysięcy ;) wystarczą dwa, które zaraz zaprezentuję i nie omieszkam okrasić je krótkim (?) komentarzem. 

pomysł na skrzynkę - choć jeszcze wtedy o niej nie wiedziałam - pojawił się jakiś czas temu, gdy nasz  skromny regał na książki nie chciał się rozciągnąć i pomieścić kolejnych tomów. myślę sobie wtedy, że komoda, na której kiedyś stał telewizor teraz jakaś taka niewykorzystana jest. i pomyślałam, że Mały Człowiek już nie ściąga sobie tak na głowę, jak dawniej... tak więc nadszedł czas na zagospodarowanie komody. ale jak na niej książki poukładać? i wtedy sięgając po gumowe rękawice do zmywania wpadłam na NIĄ!

wyrok zapadł: będzie ci ona książki trzymać. umyłam, wysuszyłam, papierem ściernym z grubsza objechałam. nie trzeba się było wysilać, bo była z surowego drewna. tak tylko... ;) a potem farbą akrylową 'pobieliłam'. i wygląda jak na załączonym obrazku ;) i tu jeszcze z góry:


malowałam mocno rozcieńczoną farbą przy pomocy szmatki. nie wiem, czy to zgodne z regułą malarską, ale co mi tam! chciałam uzyskać efekt takiego właśnie wybielonego drewna i dość mocno rozwadniałam akrylówkę, bo to mój pierwszy raz z takim eksperymentowaniem i bałam się, żeby mi te moje słoje nie poznikały! w rezultacie malowałam chyba ze trzy razy... ;) ale efekt mi pasuje. a tak jeszcze dla porównania - skrzynka przed:
super jest to łączenie :)

no i to dziś tyle. dziękuję Odwiedzaczom i Zaglądaczom za wizytę :) do szybkiego zobaczenia! pozdrawiam , PA! :)





4 komentarze:

  1. Ślicznie wyszło! Nieważne czy technika była profesjonalna, ważne, że skrzynka świetnie się prezentuje.
    Genialny pomysł, żeby wykorzystać ją na książki. Nie będą się przewracać. ;)
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki był plan ;) dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Brawa za pomysłowość i widzę w skrzynce moje ulubione książki;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe :) dziękuję :) pozdrawiam ciepło w te zimne dni :)

      Usuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane