wtorek, 14 lutego 2017

już od dość dawna chodziły mi po głowie jakieś obrazki do pokoju Małego Człowieka. nie drukowane, tylko takie przez mamę dla synka zrobione.

przeglądając Internet w poszukiwaniu inspiracji wpadł mi w oko tutorial na obrazki zrobione w pudełkach po czekoladkach ;) nie pokażę oryginału, bo oczywiście mam fotkę zapisaną, ale bez linku, bez autora i tak chyba nie wypada. próbowałam znaleźć tutorial ponownie na potrzeby tego wpisu, ale poległam, więc poznacie jedynie moją wersję ;) 

miałam trzy pudełka. zaczęłam od oklejenia z zewnątrz, żeby nie było widać, po czym są ;) do tego obrazka użyłam okleiny meblowej z drewnianym deseniem. wewnątrz wkleiłam tło: błękitny papier z białymi chmurkami. pomysł na balon w takiej formie znalazłam TU. nawiasem mówiąc ta Pani robi cuda z filcu. uwielbiam oglądać jej prace. i tak powstał obrazek pierwszy z trzech
i teraz będzie anegdota ;) Mały Człowiek oczywiście był zachwycony nowym obrazkiem. z entuzjazmem uczestniczył w wieszaniu go pod Naszą Żyrafą, w miejscu gwiazdkowego łapacza snów. 'ochom!' i 'achom!' nie było końca. wieczorem Mały Człowiek kładzie sie do łóżka:
- bardzo ładny ten nowy obrazek mamo - rzecze.
- cieszę się, że ci się podoba. a wiesz, co to jest? - pytam przekonana, że wie, bo balony widział nie raz!
- tak. kwiatek. - mówi z pewnością, jaką mają tylko trzylatki.
- co?! - nie dowierzam - to balon!
- nie mamo. to kwiatek. ma nawet doniczkę.
poległam wobec tej logiki. wzięłam więc ludzika z klocków, włożyłam do balonowego kosza.
- a teraz? - pytam
- teraz to jest balon. 
i tak ludzik podróżuje sobie balonem i macha Małemu Człowiekowi. koniec anegdoty.
aha! dodam jeszcze, co widać na tym zdjęciu, że początkowo nie przemyślałam mocowania wstążki do zawieszenia i przykleiłam ją z boku pudełka. domyślacie się pewnie, że z takim mocowaniem obrazek 'kłaniał' się publiczności. tak więc wstążka została roboczo przyklejona z tyłu. przy kolejnych obrazkach uniknęłam już tego błędu... ;)

na dziś to wszystko. dziękuję za odwiedziny naszego pokręconego świata ;) i zapraszam po więcej. do następnego, PA!





6 komentarzy:

  1. No coś wspaniałego!A może niechby się kłaniał, jeśli pod jest łóżko z którego można sobie kwiatki wąchać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miły komentarz. może i mógłby się kłaniać, ale zaplanowałam inaczej ;) jestem perfekcjonistką, chociaż może czasem tego nie widać w mojej twórczości ;) i jak coś nie jest tak, jak sobie zaplanowałam, to mnie to 'dżaźni' ;) pozdrawiam :)

      Usuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane