sobota, 19 listopada 2016

dziś kolejny test. jak wiecie, nie dlatego, że się lenię, ale dlatego, że trwają intensywne przygotowania do Kiermaszu i doba ma za mało godzin na sen. a jeszcze obiecałam sobie, że zrobię COŚ dla siebie... no ale. w sumie to jestem zadowolona z tego, że w wolnym czasie robię to, co lubię :) więc w zasadzie robię coś dla siebie ;)

znowu mam coś dla Małych Człowieków. KSIĄŻKI! :) haha! od małego uczę naszego Małego Człowieka, że książki są fajne, książki są ważne i książki trzeba mieć, lubić i szanować. na szczęście Mały Człowiek póki co daje sobie to wmówić ;) a ja z radością korzystam i kupuję mu kolejne tomy. czasem coś poleconego, czasem coś, co wpadnie mi w oko, czasem klasyki w ładnym wydaniu. ostatnio na przeciw czytelnikom wychodzą również markety i tak np. w Biedronce można kupić ładnie wydane książki w rozsądnej cenie. w ten właśnie sposób, przez zupełny przypadek kupiłam Tappiego.
autorem jest Marcin Mortka, wydawnictwo Zielona Sowa. do super historyjek są super ilustracje Marty Kurczewskiej. zaczęło się od 'poduszki dla Chichotka', a skończyło się na prawie całej kolekcji (i to oczywiście nie koniec, bo już się Mały Człowiek dopomina o kolejne).
co jest tak niezwykłego w tych książkach? po pierwsze są to super bajeczki, opowiastki o wielkim, dzielnym Wikingu i zwierzątkach, o trollach i magicznej przyrodzie. każda bajeczka niesie ze sobą jakąś naukę, morał. poruszają rożne tematy. jest o przyjaźni, odwadze, pomaganiu sobie na wzajem. o uczciwości i dobroduszności. o tym, że warto być dobrym, pomocnym, prawdomównym. w sam raz dla dzieci, które właśnie uczą się świata. Mały Człowiek chętnie słucha, kiedy mu czytam. zna już bohaterów i sam często sięga po Tappiego, żeby poczytać mnie lub misiom ;) robimy już chyba trzecią, albo czwarta rundę i nawet Kubuś Puchatek przegrywa z Tappim ;) 

książeczki są bardzo ładnie ilustrowane. chyba dlatego zdecydowałam się na tą pierwszą... nie są to 'komputerowe', seryjne obrazki tylko na prawdę fajne ilustracje.
wiem, że mamy często polecają Tappiego i że wielkiego Wikinga lubią nie tylko chłopcy ;) teraz na zbliżające się Mikołajki, Święta może warto zainwestować, żeby sprawdzić i samemu się przekonać :) czasem bohaterowie bajek potrafią nauczyć więcej niż my, rodzice. bo kto by tam słuchał rodziców ;)


2 komentarze:

  1. DZień dobry gdzie pani zakupiła te książeczki bo mam 3 letnią córkę a one ciekawie wyglądają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najłatwiej bezpośrednio na stronie wydawnictwa Zielona Sowa :) lub w jakiejś księgarni Internetowej. Były kiedyś w Biedronce, ale to była jakaś jednorazowa akcja :)

      Usuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane