czwartek, 17 listopada 2016

dziś będzie kolejny wpis z serii: 'się tłumaczę' ;) bo jak wspominałam szykuję się do kiermaszu. w tym roku chcę lepiej się przygotować i nie robić też wszystkiego na ostatnią chwilę. mam też nadzieję, że w tym roku organizatorzy trochę lepiej rozreklamują imprezę... no w każdym razie przy komputerze bywam rzadko i raczej mało owocnie ;) 

tak więc dziś kilka domowych migawek. na początek, jak widać witają Minionki ;) hihi. a teraz coś, co powstało w trakcie procesu tworzenia. często moje wyroby powstają metodą prób i błędów, bo chociaż inspiruję się cudzymi wyrobami, to wykroje robię samodzielnie i ogólnie już cały proces tworzenia, to właściwie zawsze jest próbowanie, przymierzanie. i niby jest dobrze, ale czasem jakoś to nie do końca TO... i tak powstały dwa próbne autka. bo Koleżanka zamówiła ozdoby na choinkę w sumie dla swojego Synka: autka, ciuchcie i takie tam. no i zaczęłam próbować. uszyłam kolorowe, małe - niby tak, jak miało być, ale... no i dostał je Mały Człowiek. miały być na choinkę, ale przecież trzeba je od razu 'wypróbować' ;) i tak wiszą przyczepione do uchwytów szuflad.
i jeszcze jedna migaweczka ;) w pokoiku Małego Człowieka podręczna 'biblioteczka' zrobiona była ze skrzynki po owocach. niestety okazała się za mała na powiększający się zbiór. i jakoś przy okazji wpadł mi w oko w Pepco kontener. może ktoś uznać, że tandetny, ale mnie jakoś się ta chmurka spodobała bardzo-bardzo. i tak Mały Człowiek dostał nową 'biblioteczkę' ;)
i na koniec mała zapowiedź. dziś postaram się przygotować parę 'zapasowych' wpisów, które będą się pojawiać na blogu. żeby nie było: NIE PRÓŻNUJĘ ;) pozdrawiam i zapraszam do odwiedzin :) pa





2 komentarze:

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane