piątek, 7 października 2016

wymyśliłam sobie girlandę. zakochana w eleganckich haftowanych gwiazdkach świątecznych chciałam je połączyć z czymś zabawnym. pomyślałam, że czerwone pomponiki będą super! i to miała być druga girlanda do zamówienia specjalnego. miała być...

ale nie będzie :/ co prawda wyszło pięknie. bardzo mi się podoba i nawet sobie pomyślałam, że do naszego świątecznego domu też taką zrobię. i już nie muszę, bo ta po prostu zostanie z nami. dlaczego? bo nie wszystko przemyślałam tak do końca...

pomponiki super. gwiazdki też dostojne. sami zobaczcie:

ale całość się buja ;) o co chodzi? wiedziałam, że gwiazdki muszę "wyważyć" w sensie, że odpowiednio zamontować na wstążeczce, żeby się nie odwracały. no i wydawało mi się, że będzie OK. niestety TYLKO MI SIĘ WYDAWAŁO. po rozwieszeniu gwiazdki pięknie się  "kłaniają", ale to odbiera całe piękno tej girlandzie, która z pozycji horyzontalnej musi przejść do wertykalnej (trudne słowa ;), ale nikt nie mówił, że życie jest proste ;)).
w związku z tym girlanda (czy w pozycji pionowej jest to jeszcze girlanda??) zostaje w Szafie chyba, że jest ktoś chętny? ;) do zamówienia powstanie podobna, ale po tych nowych doświadczeniach wpadł mi do głowy pomysł nowy-odlotowy ;) mam nadzieję, że tym razem się uda na 100% ;)

no to pa-pa-pa-pa-pa :)





0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane