niedziela, 14 sierpnia 2016

ostatnio trochę męczyłam żyrafowymi testami, a to wszystko z powodu wakacji, na które wybraliśmy się z Rodzinką ;) niestety pogoda nas nie rozpieszczała, ale Mały Człowiek i tak był szczęśliwy na maxa, a my jakoś - takoś nawet odpoczęliśmy.

od dłuższego czasu też mało twórcza byłam, więc nie mam za wiele do pokazania, ale będę to nadrabiać. okazało się też, że takie wakacje od tworzenia były mi potrzebne ;) i teraz już się nie mogę doczekać, kiedy zacznę ;) 

a dziś kilka ujęć z naszego domu, a dokładniej z kuchni. jak można się domyślić z moich innych wpisów lubię 'polować' na jakieś drobiazgi. męczy mnie siedzenie przy kompie i wyszukiwanie w sklepach sklepach internetowych, czy na aukcjach. nie umiem tak 'polować' ;) ale czasem jak są jakieś promocje, czy akcje tematyczne w marketach można wyhaczyć coś fajnego. i tak kupiłam sobie w netto koszyczek. taki jak mi się marzył od dłuższego czasu. druciany, trochę tandetny, trochę 'przesłodzony'. Kosztował 15 zł i go uwielbiam. ma nawet uchwyt ;)
firankę w oknie zrobiłam z kawałka moskitiery, który został mi z zeszłego roku. jakoś tak trochę niedbale zawiesiłam go na starych żabkach, a do tego najlepsza pamiątka z wakacji nad morzem: muszelki i kamyki zbierane wspólnie z Małym Człowiekiem :)
niestety z wakacji przywieźliśmy nie tylko kamyki, ale też wiruski. dlatego teraz zmykam zająć się Małym Marudą ;) miłego... :)

na zdjęciu: 
- słoik ze szklaną pokrywką - KiK
- słoik z pokrywka w kratkę - Pepco 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane