poniedziałek, 18 kwietnia 2016

W ostatnim miesiącu sporo czasu poświęciłam na nazwijmy to 'naukę'. Chciałam się podszkolić z 'filozofii' blogowania. Czytałam o tym, jak prowadzić bloga. Co robić, żeby mieć więcej Gości. Jak prowadzić fanpage na Facebook'u. Przypominałam sobie też teorię z dziedziny fotografii. No i przebrnęłam przez kilka tekstów motywujących i ruszających zadek do przodu ;)

Nie będę tu linkować blogów, które czytałam, bo pewnie wpisując zapytania w google sami znajdziecie setki i tysiące wpisów. Nie będę też powielać porad i złotych myśli. Jest tego tyle, że wystarczy. Naprawdę. Chciałam tylko napisać kilka spostrzeżeń, które nasunęły mi się w trakcie tej mojej nauki. Postaram się krótko ;)

1. są gusta i guściki
Na jednym z blogów przeczytałam miażdżącą krytykę blogów 'w starym stylu', czyli naćkanych zdjęciami i migającymi kolorami. Blogów na standardowych szablonach i tych ze słabszymi zdjęciami. Że tak nie wolno, że to już nie, nie, NIE! No i ok. Nie każdemu musi się to podobać. Fakt: warto zadbać o dobre zdjęcia. Problem w tym, że blogi prowadzą ludzie w rożnym wieku, albo / i niekoniecznie biegli w technice. Jest to ich sposób na spędzanie czasu, na zawieranie znajomości. Czemu nie? Zresztą proponuje spojrzeć na blogi angielskie lub amerykańskie, gdzie czasem granica między reklamami a wpisami jest tak cienka, że ja osobiście potrafię się zagubić...
 
2. a co mnie jeszcze wkurza na cudzych blogach? (biorę tu pod uwagę blogi, które wpadły mi w oko i są dość znane)
  • Wkurza mnie, że jak zapanuje jakaś moda, to wszystkie te blogi wyglądają tak samo, a przynajmniej podobnie. Podobna stylistyka zdjęć, podobne szablony, podobne teksty, wpisy, kategorie. Zaczyna to być nudne, bo na pięciu blogach znalazłam tekst o podobnym tytule i podobnej treści. Wystarczy więc poczytać jeden blog, a po co ich czytać pięć? 
  • Blogerki zalecają spójność zdjęć, tekstów, tematyki. Dobra rada, ale same się jej często nie trzymają. Chociaż w sumie wszystko można wrzucić do worka lifestyle. Niestety jednak często pojawiają sie w menu puste zakładki. Klikasz i nic. Albo jeden tekst sprzed lat. To po co?
  • Zdjęcia. Znowu zdjęcia. Podobają mi się jasne, przejrzyste. Ale i takie trochę niedbałe, przypadkowe. Ważne żeby było widać, co autor chce pokazać i też żeby była ich odpowiednia ilość. Często mam wrażenie (szczególnie na blogach DIY), że autorki wklejają wszystkie udane ujęcia. I tak mam niekończącą się galerię podobnych zdjęć. Albo co gorsza, co wpis zdjęcie w tym samym stylu (to często w blogach lifestylowych). Po pewnym czasie przestałam zwracać uwagę, co jest na zdjęciach, bo najczęściej był kubek z kawą, klawiatura, notes, skarpetki...
Mimo wszystko sporo się nauczyłam i zaczynam stosować się do kilku rad. Bardzo się staram, żeby moje zdjęcia były ładne i dobrej jakości. Pilnuję się, żeby nie było w tekście literówek i błędów (dziękuję za autokorektę ;)). Nie będę jednak zmieniać szablonu bloga, bo ten polubiłam i ogarniam całe zaplecze ;) 

Staram się, żeby tematyka była spójna. Ale Szafa to nie tylko to co szyję, to co majstruję i tu pokazuję. Szafa to część mojego życia. To również moja codzienność i zmaganie się z nią. Stąd pomysł na cykl 'Żyrafa testuje'. Takie życie od zaplecza. Miał być osobny blog poświęcony testom, ale nie ogarniam. I dlatego czasem pojawią się tutaj teksty o testowaniu kosmetyków, zabawek i nie tylko. Szafa to wszystkie moje pasje, więc także fotografia (której się uczę na nowo) i grafika komputerowa. Zapraszam Was więc do mojego pierwszego bloga, a obecnie galerii zdjęć. Zapraszam Was do Pinakoteki (w menu na górze strony znajduje się zakładka). A dla zainteresowanych, którzy chcieliby poczytać i poznać trochę jaka jestem zapraszam na bloga ...whatever..., gdzie swojemu językowi pozwalam na większą swobodę ;)

I to tyle. Uczę się, bo człowiek całe życie się uczy, a i tak głupi umiera. Prowadzę tego bloga od trzech lat. Mam odwiedzających. Szkoda, że mam tak mało komentarzy, ale może kiedyś się to zmieni. Ciężko pracowałam na to jak ten blog wygląda, ale lubię to robić i staram się nie zniechęcać. Życzę więc powodzenia sobie i Wam. Pozdrawiam.


0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane