piątek, 6 listopada 2015

Bardzo podobają mi się poduszki w sweterkach. Najlepiej z takim grubym wzorem: warkoczem czy czymś podobnym. Ale dzianinką z wrobionym wzorkiem np. w kolorze też nie pogardzę ;) No i znowu nie mogłam się ani wziąć, żeby zakupić, ani zmobilizować, żeby uszyć :)

Z szyciem dodatkowym problemem był brak odpowiedniego materiału. No i ostatnio zostawiłam moich Chłopaków w domu na małą godzinkę i w ciucholu upolowałam sweterek z fajnym wzorem. Takim trochę skandynawskim, w stonowanych kolorach. Od razu widziałam z niego uszyta moją podusię ;) Pocięłam, pozszywałam i mam!! Mam moją poduszkę w sweterku!
Tył swetra pozostawiłam w całości. Oczywiście odcięłam rękawy i golf :) Z przodu odcięłam dół swetra ze ściągaczem i wzorem. Potem zszyłam całość na zakładkę. Dzięki temu nie musiałam wszywać zamka, guzików itp. Ściągacz też okazał się pożyteczny, bo nie musiałam podwijać ani wykańczać. Wyszło idealnie.
Teraz wypadałoby uszyć jeszcze kilka do kompletu, ale jak widać u mnie z tymi planami, a raczej z ich wykonaniem... No bywa różnie! Ale jestem mamą Małego Człowieka, więc mam małe usprawiedliwienie :)
A z pozostałości uszyłam coś jeszcze ;) Coś świątecznego...
Do kupienia w Żyrafowym Sklepiku :) Zapraszam.







0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane