poniedziałek, 30 listopada 2015

Kiedy moi Rodzice byli z wizytą na stole rozkładaliśmy materiałowe podkładki. Trochę obawiam się jeszcze, że Mały Człowiek mógłby ściągnąć obrus wraz z całą zastawą, więc używamy podkładek. Małemu Człowiekowi tak się to spodobało, że po wyjeździe Baby i Dziadzia zaczął układać podkładkę na swoim stoliczku. Wymyśliłam więc, że zrobię dla niego prywatną podkładkę.

Wykorzystałam w tym celu podkładkę kupiona kiedyś w Ikei (można też uszyć funkiel nówkę) oraz filc. Początkowo myślałam o tym, żeby przykleić wszystko klejem na gorąco, bo nie bardzo chciało mi się szyć. Ale w końcu zdecydowałam, że szycie będzie lepszym rozwiązaniem i szyłam...

Po lewej stronie naszyłam kolorowy szlaczek. I powiem wam, że użyłam do niego ścinków, które zawsze zbieram przy rożnych pracach. Okazuje się, że ścinki też mogą się przydać ;)
Naszyłam też zwierzątka, których dźwięki naśladuje Mały Człowiek. Mr. T. stwierdził, że krowa wygląda, jak łaciata świnka, ale Mały Człowiek nie miał wątpliwości ;) Do stada dołączy jeszcze owieczka i sowa, i może kot z psem ;) Zobaczymy ile mi zapału i czasu starczy. A cała podkładka wygląda następująco:
Naszywam na brzegach, żeby się Małemu Człowiekowi micha na zwierzątkach nie bujała ;) Mały Człowiek jest zachwycony :) Przynajmniej tak wygląda ;)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane