piątek, 9 października 2015

Dziś będzie wpis trochę inny niż zwykle :) Bo dziś będzie trochę o tym skąd to się wszystko bierze. Te wszystkie żyrafowe pomysły i robótki. Bo często słyszę te same pytania. "Jak ci się chce?" No chce się. :) A nawet jestem uzależniona, bo jak już zacznę szyć, to nie mogę się oderwać. Dziobię wieczorami z igłą przy nocnej lampce nad rekami, żeby nie świecić po całym domu ;) Tak właśnie mi się chce :) "Kiedy ty znajdujesz na to czas?" Ano właśnie wtedy, kiedy Mały Człowiek śpi. Czasem podczas południowej drzemki. Częściej wieczorami. Zdarza się też, że ktoś uprowadza Małego Człowieka na spacer. No i wtedy też. A czasu też mam dużo, bo nie mam telewizora :) I do tego staram się nie włączać komputera, jeśli faktycznie chcę coś zrobić :) I właśnie w tym czasie mam czas ;) "Skąd ty bierzesz te wszystkie pomysły?" No przecież teraz wszystko jest w Internecie. Można znaleźć wszystko! A potem to wygląda tak, że robię szkic. Bazgram coś na kartce, w zeszycie z pomysłami. I potem kminie przed zaśnięciem, jak to zrobić, żeby było dobrze, fajnie, ładnie... Potem siadam do realizacji i w jej trakcie znowu pojawia się jakiś pomysł, coś dodaję, coś zmieniam. Często więc wersja ostateczna jest inna niż pierwotna, ale chyba o to chodzi w procesie tworzenia? ;)

A teraz na koniec krótko o kolejnej stronie do quiet book Małego Człowieka. Dziś prezentuję stronę z  praleczką. Takie mało męskie, ale Mały Człowiek lubi pomagać mamie, więc myślę, że mu się to spodoba.
Na marginesie powiem wam, że jak wpisałam na YouTube hasło "quiet book" to się trochę zdołowałam, że ta moja książeczka wcale nie jest taka wypasiona, jak mi się wydawało. Ale chyba ważniejsze jest to, że robię ją sama dla mojego syna i że się staram. No... 




 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane