niedziela, 14 czerwca 2015

Jako mama Małego Człowieka o tej porze roku mam ręce pełne roboty. A to iść na plac zabaw, a to zaprać truskawkowe koszulki, a to biec pod balkon zbierać zabawki ;) i takie tam. Zresztą co ja Wam będę... ;)

Trafiła się kolejna okazja do zrobienia... No właśnie. Jak to nazwać? Pudełko? Koszyczek? W każdym razie imieninowy podarek. Zasada taka sama, jak przy robieniu kartki-pudełko: poskładany kwadrat 30x30 cm.
Elementy, które są składane do środka pudełka podziurkowałam dziurkaczem i przewiązałam niebieską wstążeczką. Do środka wsypałam słodkości. Zewnętrzne ściany zostały lekko pochlapane niebieską farbą plakatową i ozdobione dmuchawcami.
Dmuchawce robiłam przy pomocy okrągłej gąbeczki. Łodyżki dorysowałam cienkopisem. Chciałam też gdzieś, jakoś zamieścić życzenia dla solenizantki. W związku z tym do wstążki została przymocowana dmuchawcowa karteczka z życzeniami.
Solenizantka obdarowana i zadowolona :) 

Chciałam Wam się jeszcze pochwalić pracami większych gabarytów ;) A mianowicie własnoręcznie odmalowanymi meblami do pokoju Małego Człowieka, które odziedziczył po swojej Cioci Chrzestnej. Meble mają już kilka przeprowadzek za sobą i niestety były już lekko zużyte. Dlatego zdecydowałam się na malowanie.
W komplecie jest regał, komoda (na zdjęciu powyżej) i szafa dwudrzwiowa. Tak więc malowania było dużo i jeszcze ciut-ciut. Użyłam białej matowej farby. Nazwy nie wymienię, bo ogólnie to jej nie polecam ;) Ale może to moja wina, że nam się źle współpracowało...? W każdym razie namęczyłam się meeega! Ale efekt wynagradza mi każdą chwilę spędzoną przy tych meblach.
Pozdrawiam słonecznie.




0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane