piątek, 22 maja 2015

No i kolejna przeprowadzka za nami. Jak zwykle wlekła się straszliwie i jeszcze pozostaje sprawić, by mieszkanie było bardziej nasze, ale to już po kolei, bo zwariuję ;)

Mały Człowiek rośnie, ale nadal nie daje mamie swobodnie pracować, tak więc wykorzystuję te krótkie chwile jego drzemki i wieczory, gdy już pójdzie spać na swoje przyjemności. A ponieważ ostatnio nie mamy TV (nie wnikajmy) i odzwyczaiłam się od komputera... No nie tak zupełnie, ale znacznie... To mam sporo wolnego czasu.

I tak zawzięłam się i w sumie w jeden wieczór ukleiłam kartkę na Komunię bratanicy Mr. T. Pomysł kiełkował w głowie już dość długo. Brałam pod uwagę różne opcje, ale nic konkretnego. Ogólnie wiedziałam tylko, że chcę, żeby była biała z ewentualnym dodatkiem srebra. Pomysły były ambitne, a potem jak zwykle robiłam na ostatnią chwilę i wybrałam najprostszą, ale jak się okazało wcale nie najgorszą wersję.

Kwiatki kleiłam sama, więc wszędzie były nitki kleju na gorąco, a Mr. T. tylko kiwał głową. Sis pytała, skąd je wzięłam. Podpowiadam dość tanie rozwiązanie: w sklepach typu 'Wszystko po 4 zł' lub w marketach często są sztuczne kwiatki rożnej wielkości i różnej maści. Kupiłam takowe i po prostu je rozwalałam, a potem składałam ponownie i wklejałam perełkę w środek.

W środku kartki też nie cudowałam: kwiatki, wstążeczka i gipsowy aniołek (którego dostałam od mojej ulubionej Uczycielki :)). Niestety zdjęcia robiłam już późno i na szybko, i zdjęcie całego wnętrza kartki się nie udało.
W środku umieściłam również małą kopertę na "podarek" ;) Kartka bardzo się spodobała, więc chyba znowu się udało ;)

I to na tyle na dziś. Zmykam, bo Mały Człowiek wiecznie spać nie będzie. Pozdrawiam majowo i bzowo.





2 komentarze:

  1. Ładnie, to wyszło. Bratanica zadowolona ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, nie jestem pewna ;) Wydaje mi się, że tak :)

      Usuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane