czwartek, 4 grudnia 2014

Dzień dobry wszystkim. Świątecznie się robi dookoła. Ja też planuje w najbliższych dniach wprowadzić nieco świątecznego nastroju do naszego domu. Mam nadzieję, że Mały Człowiek będzie ze mną współpracował w tym temacie.

A dziś miałam pracowity wieczór. W końcu się zmobilizowałam i uszyłam etui na książeczkę zdrowia Małego Człowieka. Szukałam jakiś inspiracji w necie, ale znalazłam tylko okładki. Niestety oryginalna okładka została oderwana od całej reszty zaraz na początku (pielęgniarki nie zawsze są delikatne w stosunku do książeczek) i jest pięknie i uroczo przyklejona taśmą klejącą (na prawdę się starałam!). W związku z tym myślę, że nasza książeczka nie wytrzymałaby okładki. Ale coś wymyślić musiałam, bo plastikowa kieszonka, taka do segregatora, nie wyglądała dobrze i nie była też zbyt trwała.

I w ten oto sposób pojawił się pomysł na etui. Gdzieś w internecie śmignęło mi etui z filcu, ale ja postanowiłam uszyć je z mojej jak na razie ulubionej bawełny w kropki.Wycięłam prostokąt odpowiedniej wielkości. A żeby etui było takie BARDZIEJ Małego Człowieka, to przyszyłam wycięte z filcu imię.
Etui ma podszewkę z białej bawełny. Dzięki temu jest grubsze, a w środku nie plątają się żadne nitki i szwy.
Wszystko się udało. Nawet pomysł, by etui było nieco większe niż książeczka. Górna część się zagina, a całość jest wiązana na wstążeczkę. Dzięki temu wszystkie brzegi są chronione przed zniszczeniem.
Misja "etui" zakończona pomyślnie! Teraz, oprócz świątecznych ozdób, w planie mam kilka broszek. Muszę podejść do tematu spontanicznie, żeby wyszły jakieś fajne sztuki. Pozdrawiam.





1 komentarz:

  1. Bardzo ładne etui. Śliczny jest ten materiał w groszki. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane