poniedziałek, 5 maja 2014

Zanim Mały Człowiek przyszedł na świat przygotowałam jeszcze jedną rzecz dla niego, dla nas. Mianowicie Kronikę Malucha. Niektórzy twierdzą, że Małego Człowieka nie będzie to raczej nigdy interesowało, ale nawet jeśli, to przynajmniej ja na stare lata sobie powspominam.

Chciałam kupić gotową, ale jakoś żadna mi nie spasowała. Wydawały mi się jakieś takie "narzucające". Człowiek czuje się w obowiązku uzupełniać w daty i wydarzenia te wszystkie stronice pod tytułem "pierwszy", "nowy" itp. Poza tym nie ma w nich za wiele miejsca na spontaniczny, ale zwyczajnie-niezwyczajny album ze zdjęciami, wszystkie są podobne i jakieś-takieś oklepane. No może mam dziwne wymagania lub przesadzam - niepotrzebne skreślić. W każdym razie umyśliłam sobie naszą własną Kronikę Malucha.
Kupiłam zatem zwykły segregator A5. Na okładce dokleiłam kilka kolorowych serduszek (naklejki kupione w Biedronce), a w środku są już cuda dziwy.Stronice wykonane z kolorowego papieru ze wspomnieniami z czasów ciąży, metryczką urodzenia, miejsce na zdjęcia, pamiątki i inne różności. Wszystko kolorowe i takie nasze.Nie będę zamieszczać wszystkich stron, tylko tak kilka, dla przykładu.
Teraz tylko wkleić zdjęcia, żeby uzupełnić trochę dokumentację fotograficzną. Przygotowane są też już puste strony na kolejne "wspomnienia". Zachęcam wszystkich do tworzenia takich albumów, bo to jednak fajna rzecz jest. Pozdrawiam.






0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane