poniedziałek, 9 września 2013

Dziś taki smutny dzień. Szaro za oknem i jakoś tak chłodno, i jesienią zapachniało. Siedzę w domu i tak sobie pomyślałam, że powoli czas na jesienne dekoracje w domu. W zeszłym roku zrobiłam dyńki i nawet się nie zgubiły w trakcje przeprowadzki ;) A raczej nie zgubiła, bo jedną z nich podarowałam psiółce, a jeszcze inną zrobiłam na wymianę za orzechy włoskie ;) Teraz postanowiłam zrobić kolejną.
Do wykonania dyńki potrzebny jest kawałek materiału w dogodnym kolorze - najlepiej w odcieniu pomarańczowym (u mnie przydała się stara spódnica), koraliki, tasiemki i inne sznurkowe klamotki, a do tego stare gałganki niewiadomego pochodzenia do wypchania dyńki. Z materiału wycinamy koło, fastrygujemy mocną nicią dookoła (ok 5 mm od brzegu), wpychamy gałganki i ściągamy fastrygę. Zawiązujemy mocno i zostaje nam zdobienie. 
Ja do zdobienia używam między innymi sznurka lnianego, tasiemki w kratkę i czerwonych koralików na druciku ;) Fajnie te dyńki wyglądają na przykład jako ozdoba stołu, a do tego są trwałe i wieloletnie ;)








0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane