niedziela, 1 września 2013

Bo jesień już nadchodzi... Wiem, wiem. Jeszcze jest lato, ale kalendarza nie oszukasz. Już wrzesień, więc bliżej jesieni niż lata. :) A przygotowując się na jesienne chłody zrobiłam już szal. Teraz przyszła pora na coś na głowę. I przyznam się szczerze, że pomysł na tę czapkę chodził mi po głowie od dawna... od bardzo dawna. Miała być na wiosnę ;) A wyszło, że będzie na jesień. No ale cóż ;) Bywa. 

Czapka zrobiona jest ze starego swetra. Biedak się w praniu tak zniekształcił, że jako sweter wyglądał już dość nieciekawie. Materiał jednak zachował ładny kolor (syntetyki zwykle tak mają) i całkiem przyjemną powierzchowność. Ze swetra wycięłam dwa kawałki, które po zszyciu stworzyły coś na kształt rękawa.
I tak był sobie sweter, a jest czapka. Ściągacz swetra wykorzystałam jako ozdobny ściągacz czapki. Dlatego na wysokości tego ściągacza kawałki materiału zszyłam na prawej stronie. Po wywinięciu nie widać szwów. :) Jeden koniec ciasno związałam wąskim kawałkiem. W ten sposób z 'rękawa' powstała czapka. :)
Początkowo czapka miała być ozdobiona jedną z moich kwiatowych broszek, a dokładniej, to zrobiłam czarnego, satynowego kwiatka (pokaże następnym razem). Okazało się jednak, że jakoś tak nie pasuje... Odstawał i nie chciał współpracować. ;) Dlatego wykorzystałam pozostałe z szala resztki czarnej włóczki, udziergałam mały kwiatek, który ozdobiłam cienką satynową wstążeczką i guzikiem. Kwiatek przypinany jest zwykłą agrafką, żeby łatwo go było odczepić do prania i żeby kwiatek za bardzo nie odstawał.

Czapka fajnie przylega do głowy, a dzięki zwartej dzianinie na pewno będzie cieplutka :) I tak oto stary sweterek dostał nowe życie.





0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane