piątek, 5 lipca 2013


Już kilka razy Sis jojcyła mi, że dat nie pamięta, że o urodzinach trzeba jej przypomnieć i że w ogóle, jak ja mam czas, to ona się wcale nie obrazi na taki przypominaczowy kalendarz zrobiony przeze mnie. Kalendarz musi być kolorowy, osobisty i uniwersalny - taki na każdy rok :) No to zaczęłam... Teraz zdradzę tylko okładkę. Reszta po zakończeniu i dostarczeniu.
Do wykonania wykorzystałam póki co: kieszonki na płyty CD - kalendarz musi być trwały ;) Spinacze biurowe wyginane ręcznie w kółeczka (paluchy mnie bolą :/) i kolorowe papiery. Mam nadzieję, że Zleceniodawczyni już jest ciekawa, co będzie dalej...
No to sobie troszkę poczekasz Sis ;) Pozdrawiam słonecznie i pracowicie.




1 komentarz:

  1. Muszę się pochwalić, że jestem na półmetku ;)

    OdpowiedzUsuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane