czwartek, 4 października 2012

Jak się już z tymi dyńkami rozkręciłam, to machnęłam na szybko jeszcze jedną - dla Koleżanki. Bo Koleżanka mieszka w domu z ogrodem i w tym ogrodzie ma orzechy włoskie, które ja osobiście uwielbiam pasjami. No to dokonałyśmy transakcji - dynia za orzechy :) Dla koleżanki wersja z wielosezonowymi jesiennymi koralami ;)

Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie wizyty :)

4 komentarze:

  1. Uwielbiam te Twoje dyńki, są przeurocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) Też je lubię ;) Pozdrawiam

      Usuń
  2. cudne:-) a sezon dyniowy sie wlasnie zaczal:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no zaczął się na całego ;) pozdrawiam :)

      Usuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane