środa, 12 września 2012

Któż z nas nie słyszał piosenki Czesława Niemena "Mimozami jesień się zaczyna"... Bardzo lubię tą piosenkę, bo działa mi na wyobraźnię. Kojarzy mi się nieodłącznie z końcem lata i końcem wakacji. Jak ją słyszę to jakoś tak mi się robi złoto-jesiennie i czuję zapach palonych liści, i to powietrze o poranku, które powoli zaczyna pachnieć mrozem. Czesław śpiewał o mimozach, ale to raczej Nawłoć kwitnie teraz na łąkach stadami. Tak więc piosenka, zółte Nawłocie i gra w kolory zainspirowała mnie do stworzenia takiego małego powitania jesieni :)


Pozdrawiam jesiennie z nawłociami, mimozami i zapachem palonych liści :)

Dzisiejszy post inspirowany pikną porą roku oraz:

2 komentarze:

  1. Tu tez jesień na całego, ale jeszcze nietak malownicza. Bardzo mi się podoba Twoja jesień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no u nas też w sumie jesień dopiero się rozkręca. W mieście jeszcze nie jest tak bardzo kolorowo, ale za miastem... heh :)

      Usuń

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane