poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Dziś na tapecie w sumie nic nowego, ale jednak ;) Na początek 'niechciane', czyli mój kwiotek. Wydziergałam go jakiś czas temu i chciałam go sprzedać komuś, ale nikt go nie chciał. No to go wzięłam, przygarnęłam, no i jest! Doczepiłam mu do plecków agrafkę i teraz łazi ze mną czasem do pracy, czasem w odwiedziny do rodziny :)


A dalej te 'zamówione', czyli ulotka na zlecenie ze firmy mojej. Wydaje mi się, że nie jest to mistrzostwo świata, ale powiem skromnie, że mi się podoba i dumna jestem, i współpracownikom też się podoba :) Tak więc ulotkę uznaję za udaną!





A teraz idę nadrabiać jeszcze inne zaległości. Pozdrawiam Was czule :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane