środa, 1 sierpnia 2012

No i nadszedł czas na ostatni spacer. Tym razem wybraliśmy się na Wielką Krokiew. Po drodze góralskie chatki (niestety Górale zniszczą sami siebie - ceny nieruchomości są kosmiczne, więc nikt nie kupuje starych willi, które powoli i nieubłaganie chylą się ku ruinie...) i pola łubinu. Dawno nie widziałam tych kwiatów! Ach!



Wjazd kolejką na Wielka Krokiew dostarczył wielu emocji. Okazało się że kilkanaście metrów nad ziemią nie jesteśmy już tacy odważni. Ale daliśmy radę ;)


Za to na górze... WOW!! Trzeba być na prawdę albo bardzo odważnym, albo bardzo szalonym, żeby skakać tam na nartach... Szacun dla skoczków!


A na koniec była pożegnalna kawa w Kawiarni Widokowej Tygodnika Podhalańskiego, która znajduje się na czwartym piętrze D.H. Granit ;) Kawiarnię i sam dom handlowy dostrzegliśmy już wjeżdżając do Zakopanego. Początkowo zastanawialiśmy się, jaki stamtąd może być widok? Na bloki? Na parkingi? Ale potem okazało się, że bardzo się pomyliliśmy.


Nie dość, że widoki piękne, to jeszcze wystrój jest cudny, tak w środku, jak i na tarasie! Domowo, kolorowo, przytulnie. Na tarasie wieczorem można okryć się kocykiem, a w dzień wylegiwać się na leżakach. I ta kawa...!! Przyboczny wyduldał aż dwie!



No, a potem, to już tylko pomachaliśmy Gieńkowi łapką i wróciliśmy do domku. Ale za rok znów tam pojedziemy! Hehe :)


0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane