niedziela, 22 stycznia 2012

Mieszkamy sobie. Niby na swoim, ale nie na swoim. Staram się jednak, żeby było przytulnie... przynajmniej na tyle, na ile się da :) I dziś dwa kąciki z sypialni :) Komodę opanowały miśki, które pilnują pamiątkowych biletów ;)


I moja mała biblioteczka. Sis pewnie dojrzy swoje knigi, ale zapewniam - opiekuję się nimi troskliwie :)

 

W nowym mieszkaniu nie dali też podwójnego karnisza. W związku z tym, żeby mieć zasłonki musiałam coś wykombinować. Tak więc do sypialni i dużego pokoju wprowadziły się kokardy do pomocy ;)

 

I trzymają zasłonki dzielnie w ciągu dnia. Tu w dużym pokoju, ale w sypialni jest tak samo :)

0 komentarze:

Prześlij komentarz

witaj na moim blogu! dziękuję za odwiedziny :) będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :) pozdrawiam

Najczęściej odwiedzane